Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Marzec 2014

Choć nie lubię czytać o przegranym życiu, jednak ciekawym staje się poznawanie losów ludowej poetki, która kiedyś w młodości uwierzyła, że wiedza i nauka to wielka wartość, a pod koniec życia z goryczą stwierdziła: „Gdybym się nie nauczyła czytać i pisać, ja głupia, byłabym może szczęśliwa.

W tekście znanej piosenki biesiadnej czytamy: My, Cyganie, co pędzimy z wiatrem / my, Cyganie, znamy cały świat/ My, Cyganie, wszystkim gramy / a śpiewamy sobie tak… Książka Angeliki Kuźniak wywołuje w wyobraźni czytelnika właśnie taki obraz tańczących, grających, śpiewających Cyganów, wędrujących po kraju w swoich taborach, tęskniących za przestrzenią, za życiem w zgodzie z naturą, za wolnością. Obok tego romantyczno-lirycznego obrazu swobody, nieujarzmionej witalności i nieposkromionej tęsknoty za odkrywaniem piękna i tajemnic świata, z kart reportażu wyłania się szara rzeczywistość, która jak szaranagajama z wiersza Mirona Białoszewskiego jest równie piękna, gdy jej zabraknie. Codzienne zmaganie się z trudami bytu, szukanie pożywienia, troska o rodzinę, okrutne odepchnięcie przez nie-Cyganów, izolacja społeczna, niezrozumienie, brak tolerancji, ciągła walka o przeżycie nieraz o głodzie i chłodzie to druga strona egzystencji ludności romskiej przedstawiona w utworze Angeliki Kuźniak.

Utworze ciekawym ze względu właśnie na swe walory poznawcze, dotyczące zwyczajnego życia i walki z jego przeciwnościami ludności romskiej. Szczególnie tragiczny jest wątek prześladowań Cyganów w okresie drugiej wojny światowej, gdyż zostali oni skazani na totalną eksterminację, ale także ten, który nazwany być może „cywilizowaniem” Cyganów, niejednokrotnie siłą, przez władze Polski Ludowej. Nakaz osiedlania, obowiązek szkolny, przymus pracy spowodowały w środowisku cygańskim stopniowy zanik jedynego znanego sposobu egzystencji, kultywowanego od pokoleń i przekazywanego wciąż na nowo systemu obyczajowego, rytualnego, obrzędowego. Zamknięty świat Cyganów miał odtąd stać się otwartym, a oni mieli zmienić swój sposób życia, swoje przyzwyczajenia, swoją naturę. Czy się udało? Maryla Rodowicz swego czasu nostalgicznie śpiewała: Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma,/ bo czy warto po świecie się tłuc? / Pełna miska i radiopoemat / zamiast płaczu, co zrywał się z płuc […] tylko koni, tylko koni, tylko koni żal… Udało się, ale jakim kosztem?

I w tym miejscu znów należy wskazać na wielkie walory tekstu Angeliki Kuźniak, która trochę bezosobowo, ale z troską o dokładność i rzetelność ukazała prawdę historyczną. Zebrała sumiennie wszystkie dostępne jej materiały, dokumenty, rozporządzenia, listy, wywiady, nagrania, zdjęcia i inne teksty i po prostu je w swoim reportażu przywołała, niewiele dodając od siebie. Tekst staje się nie tylko rzetelny, ale także przekonujący i prawdziwy. Autorka stworzyła wręcz swego rodzaju reportaż historyczny oparty na dokumencie!

Mnie w książce, jak chyba wszystkich czytelników, zafrapowała postać tytułowej bohaterki, Papuszy. I choć nie lubię czytać o przegranym życiu, jednak ciekawym staje się poznawanie losów tej ludowej poetki tworzącej w języku romani (romskim), która kiedyś w młodości uwierzyła, że wiedza i nauka to wielka wartość, a pod koniec życia z goryczą stwierdziła: „Gdybym się nie nauczyła czytać i pisać, ja głupia, byłabym może szczęśliwa”.
Papusza to pseudonim, a raczej przezwisko Bronisławy Wajs, która wychowana w taborze, przygotowana do pełnienia tradycyjnej roli kobiety w społeczności cygańskiej, obdarzona została także darem przeklętym – artystyczną duszą. W klatce wrażliwości artystycznej? Tak by się wydawało, gdy poznaje się życie tej niezwykłej, silnej, jak o niej pisze sama autorka reportażu, kobiecie. Uwikłana w dwa światy, do żadnego z nich nienależąca, jest nieszczęśliwa i jako kobieta (nie ma własnego dziecka, co w społeczności cygańskiej kobietę dyskredytuje), i jako poetka (przekonana przez Jerzego Ficowskiego o konieczności spisywania swych tekstów, robiła to, nie wierząc do końca w swój talent i uważając, że czyni coś, co nie przystoi kobiecie z taboru). Starając się żyć jak Cyganka (utrzymuje męża i przysposobionego syna z wróżenia, żebraniny, często kradzieży), stara się także żyć jak polska poetka – czyta wiele, po kryjomu prowadzi korespondencję z Jerzym Ficowskim i Julianem Tuwimem, zapisuje swe wiersze, które są publikowane w prasie i książkach, zapisana zostaje do Związku Literatów Polskich, pobiera pensję za swe utwory i zasiłki na życie.

Demony cudzego strachu : wspominki cygańskie / Jerzy Ficowski. Przegrywa w obu swych „życiach”. Cyganie ją wyklęli za zdradę plemiennych tajemnic, nie docenili jej poetyckich osiągnięć, nie-Cyganie nie przyjęli jej do swego grona, nie rozumiejąc jej cygańskiej natury. Ona sama zapłaciła za to chorobą psychiczną, samotnością, rezygnacją i wielką tęsknotą za tym, co było kiedyś. W wierszu „Lesie mój” pisze:
Lesie, ojcze mój / czarny ojcze, / ty mnie wychowałeś, / ty mnie porzuciłeś. / Liście twoje drżą / i ja drżę jak one […]. A w innym wierszu zatytułowanym „Już moja noga nie postanie, gdzie niegdyś jeździli Cyganie” stwierdza: Ni na lewo, ni na prawo / małej dróżki nie ma nawet. /Gdzież pojedzie biedny Cygan, / co go obcy człowiek ściga?… / Tak żył kiedyś Cygan ubogi. / Przeklęte są tamte drogi! / Nie wrócę już na te drogi. / Ja, która kocham las i pieśni leśne, / i wszystko, co żyje i rośnie.

Jerzy Ficowski, odkrywca jej poezji, napisał otwarcie: „Gdyby nie doszło przed laty do mojej wędrówki w taborze, w którym i ona wędrowała, nie dowiedzielibyśmy się nigdy o leśnej poetce, być może nie powstałyby i z pewnością nie zostałyby pismem utrwalone jej najpiękniejsze wiersze. Ale – wolno przypuszczać – Papusza byłaby szczęśliwsza, nie doznałaby tylu klęsk.” Reportaż Angeliki Kuźniak ukazuje, jak wysoka jest cena za spełnianie marzeń i podjęcie próby samorealizacji w zamkniętym środowisku plemiennym. Ale przecież coś pozostało! Papusza pisze w wierszu „Przychodzę do was”:
Przychodzę, byście wszystkich przyjąć chcieli / żebyście czarnej nocy nie czynili / w biały dzień.

dkklogo2Gabriela Kansik
Dyskusyjny Klub Książki
Oleska Biblioteka Publiczna

.


www.bibliosfera.olesno.pl
w.bibliotece.pl/community/libraries/oleskabp
www.bibliosfera.olesno.pl/dkk

Read Full Post »

czytam_logo_sm27 marca po raz drugi odbędzie się ogólnopolska akcja społeczna „Czytam w podróży… Herberta”. Jest to wspólne przedsięwzięcie Fundacji im. Zbigniewa Herberta i Klubu Herbertowskich Szkół.

W ubiegłym roku, 26 lutego, uczniowie szkół Herbertowskich oraz innych szkół i studenci wyższych uczelni rozdawali zakładki do książek z fragmentami utworów Zbigniewa Herberta – w środkach transportu, na przystankach i w przestrzeni miejskiej. Zakładki otrzymywali też czytelnicy w bibliotekach miejskich i niektórych księgarnio-kawiarniach.

Podobnie ma być i w tym roku. Czytać więc Herberta będzie można w podróży, i nie tylko w podróży. Przecież sama w sobie lektura wierszy może być podróżą, czyż nie?

herbert_logo


www.bibliosfera.olesno.pl
www.bibliosfera.olesno.pl/katalogi

Read Full Post »

Kiedyś książki zwracały się do czytelników dość bezpośrednio. Naklejka na książce z początku XX wieku:

Szanuj książkę

Prośba książki okazała się o tyle skuteczna, że tom  przetrwał do dzisiaj, jest  w naszym magazynie. To Henryka Sienkiewicza „Dwie łąki i inne nowele” z wydania „Pism” Gebethnera i Wolffa.


www.bibliosfera.olesno.pl
www.bibliosfera.olesno.pl/katalogi

Read Full Post »

Angelika Kuźniak - "Papusza"Nie była Papusza zwykłą Cyganką, choć żyła życiem swojego taboru, ukradła niejedną kurę czy królika i była bita przez męża, bo takie jest cygańskie prawo i takie było cygańskie życie. Ale ona jedna potrafiła wyrazić swoją miłość do cygańskiego losu, opiewając go w ułożonych przez siebie wierszach i piosenkach, które przyniosły jej sławę wśród ludzi kochających sztukę, a wzbudziły do niej nienawiść cygańskiej braci, która ukarała ją wygnaniem za to, że była od nich inna. Papusza to nasza „poetka przeklęta” nieuznana przez swoje środowisko, bardzo oryginalna, nienaśladująca nikogo, zakochana w przyrodzie, wzruszająca.

Julia Hartwig

Oleska Biblioteka Publiczna zaprasza na spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki Angelika Kuźniak „Papusza” 18 marca (wtorek) godzina 17.30  (wypożyczalnia, I piętro)

Oleska Biblioteka Publiczna
zaprasza na spotkanie
Dyskusyjnego Klubu Książki
Angelika Kuźniak
„Papusza”
18 marca (wtorek)
godzina 17.30
(wypożyczalnia, I piętro)

Lektury przy okazji:


www.bibliosfera.olesno.pl
w.bibliotece.pl/community/libraries/oleskabp
www.bibliosfera.olesno.pl/dkk

Read Full Post »

Skarby kultury narodowej i Biblioteki Narodowej w każdym komputerze. Wystarczy jedno kliknięcie:

Polona

Jeszcze nie tak dawno można było jedynie pomarzyć o tym, żeby czytelnicy w całej Polsce na co dzień mieli nieograniczony dostęp do zbiorów Biblioteki Narodowej. Dziś jest to możliwe dzięki Cyfrowej Bibliotece Narodowej Polona, ukrytej pod adresem internetowym www.polona.pl

Do cyfrowego repozytorium wpływa codziennie ponad 70 000 skanów obejmujących nawet do 2 000 obiektów, także tych wydobytych ze skarbca Narodowej Książnicy: książek, czasopism, pocztówek, fotografii, grafik, map, nut i rękopisów. Najnowsza technologia umożliwia czytelnikom wnikliwie przestudiowanie każdego dokumentu, wydrukowanie skanu w dobrej rozdzielczości, a nawet stworzenie własnej kolekcji najciekawszych obiektów.

Warto podkreślić, że większość obiektów umieszczonych w Polonie znajduje się w Domenie Publicznej, co pozwala użytkownikom na ich kopiowanie, modyfikowanie i rozpowszechnianie bez ograniczeń.*

Polona

*Tekst  BN


www.bibliosfera.olesno.pl
www.bibliosfera.olesno.pl/katalogi

Read Full Post »