Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘DKK’

Tematem spotkania w Dyskusyjnym Klubie Książki będzie 12 lutego wydany w 2017 roku tom wierszy Ewy Lipskiej „Pamięć operacyjna”

Read Full Post »

Czy wiedział, że go kochałem, że nadal go kocham?
Umył mi nogi…
A ja go zabiłem.
Oddałbym wszystko, żeby być celnikiem.
Samarytaninem.
Choćby rzymskim psem.

W „Leksykonie postaci biblijnych” czytamy: „Wielkie postaci biblijne, stanowiące ponadczasowe prawzory ludzkich charakterów i losów, dostarczały różnym okresom dziejowym tworzywa dla wyartykułowania ich swoistej, typowej dla danej epoki wizji świata”. Jedną z takich wielkich postaci biblijnych stał się Judasz. Gdyby zapytać o Judasza właśnie, z pewnością  uzyskalibyśmy odpowiedź, że był on jednym z apostołów Jezusa, tym uczniem, który go zdradził. Zarówno w ikonografii, jak i literaturze funkcjonuje najczęściej obraz Judasza, kształtowany już od starożytności i utrwalany w następnych wiekach, grzesznika, potępieńca, człowieka przeklętego, złoczyńcy i zdrajcy. Nic więc dziwnego, że w języku polskim wyraz „judasz” przybiera znaczenie „człowiek fałszywy, podstępny, obłudny; zdrajca”, a „judaszowskie (judaszowe) srebrniki” to w powszechnym rozumieniu „zapłata otrzymana za zdradę”. Tosca Lee, amerykańska pisarka współczesna, w swej powieści z 2016 roku przedstawiła postać nowotestamentowego Judasza w nieco odmiennym świetle. Nie zmieniła oczywiście faktów: Judasz  wydaje Jezusa na śmierć. Autorka jednak stara się rozwiązać zagadkę pobudek tego czynu, stara się odpowiedzieć na pytanie, co bohaterem tak naprawdę kierowało. W powieści występują oczywiście także inne postaci biblijne, przede wszystkim interesująco przedstawiony został Jezus, syn Marii. Jednak najważniejszą osobą jest bohater tytułowy.

Powieść wpisuje się więc w ogólną dyskusję dotyczącą kwestii winy i kary oraz motywów ludzkiego postępowania. Przecież znany z wielu utworów Judasz Iskariota to nie zawsze bezwzględny, pozbawiony skrupułów mitoman i materialista, człowiek o destrukcyjnej osobowości, swoiste wcielenie szatana. Znamy go także jako człowieka samotnego, wyalienowanego, nieszczęśliwego i cierpiącego, słabego i uległego, próbującego mierzyć się z wielkością swego Mistrza, znamy go jako żydowskiego patriotę mającego Jezusowi za złe fakt, iż nie wywołał ogólnego zrywu powstańczego, czy jako erotycznego potwora, walczącego o uczucia kobiety z samym Chrystusem. Pytania o pobudki działań Judasza odnajdujemy także w powieści T. Lee. Kreśli ona ciekawy wizerunek tej kontrowersyjnej postaci, wizerunek, który przemawia do czytelnika. Tym bardziej jest on prawdziwy, że autorka narratorem uczyniła samego bohatera. Pierwszoosobowa narracja uwiarygodnia decyzje Judasza, a także wpisuje je w rzeczywistość historyczną. Przecież bohater opowiada o czasach, w których żył!

(więcej…)

Read Full Post »

DKK 15 stycznia 2019: Tosca Lee – Juadsz

Read Full Post »

.

DKK 11 grudnia 2018 r. (wtorek), godz. 17:30

 

 

Mili czytelnicy, mówi się, że pisarze na ogół kłamią. A raczej – wszystko zmyślają. Nie zaprzeczamy tej tezie. Jednak zawsze istnieją wyjątki, a książka, którą właśnie napisaliśmy, jest takim odstępstwem od reguły. Zapewniamy, że „Historia spisana atramentem” jest opowieścią autentyczną. Tak bliską prawdy, jak to tylko było możliwe.

Zainspirował nas pewien stary brulion. Opasły, w tekturowych sztywnych okładkach. Przetrwał ponad sto lat, pierwsze kartki zostały zapisane atramentem w tysiąc dziewięćset trzecim roku.

Gdy trafił w nasze ręce, przejrzeliśmy go pobieżnie, jednak nie od razu podjęliśmy decyzję o wspólnym opracowaniu zawartej w nim opowieści. Oddawaliśmy się wtedy innym projektom, byliśmy bardzo zajęci.

O czasu do czasu któreś z nas mówiło: „Trzeba zajrzeć do tego pamiętnika”. Tak, gdyż ten brulion jest pamiętnikiem. Bardzo szczególnym, głównie z uwagi na osobę autora. Jest nim ksiądz, a pamiętnik to w istocie historia wielkiej miłości.

W związku z toczącymi się w internecie zaciekłymi sporami na temat autentyczności pamiętnika, a także tego, że ów ksiądz był naprawdę dziadkiem mojej współautorki…

(Żona księdza?! – wołają niektórzy – to niemożliwe!)
Jednak się wydarzyło, a on sam tak o tym napisał:

„ Bo pewnego dnia w świątyni obcego chrześcijańskiego wyznania zawarłem z nią małżeńskie śluby i połowicę moją, odtąd małżonkę drogą, poślubioną żonę wprowadziłem na dozgonny żywot pod swój dach. Słusznym wymaganiom ludzkiej mej natury stało się zadość.”

Historia wciągnęła nas jeszcze mocniej, gdy okazało się, że pamiętnik nie jest tylko zapisem rozterek, wahań, zmagań, walki. To nie tylko opowieść o miłości. Znaleźliśmy tam jeszcze pewną tajemnicę, którą postanowiliśmy wyjaśnić. Aby to zrobić, i aby jak najpełniej oddać realia opisywanych miejsc, ruszyliśmy śladami autora pamiętnika. W Paryżu udało nam się nawet odnaleźć hotelik, w którym mieszkali nasi bohaterowie. Potem wyruszyliśmy na Ukrainę, rozpoczynając podróż od zwiedzenia zamku Radziwiłłów w Ołyce, byliśmy też w Żytomierzu i we wspaniałym warownym klasztorze Karmelitów w Berdyczowie. Każdy nasz krok dokładnie opisaliśmy w książce. Finał całej wyprawy miał miejsce w pałacu myśliwskim Radziwiłów w Antoninie. Czy rozwikłaliśmy zagadkę? Nie uprzedzajmy faktów…

O wszystkim dokładnie opowiadamy na kartach książki, a więc zachęcamy do lektury.

Pozdrawiamy serdecznie wszystkich czytelników:

Maria Ulatowska i Jacek Skowroński

*https://www.mariaulatowska.pl/27,13.html

 


www.bibliosfera.olesno.pl
www.bibliosfera.olesno.pl/katalogi

w.bibliotece.pl/community/libraries/oleskabp

Read Full Post »

DKK 13 XI 2018 r., godz. 17:30
Ludwika Włodek: Pra

 

Wydawać by się mogło, że wybitny pisarz nie skrywa przed nami już żadnych tajemnic. Mamy przecież do dyspozycji liczne wspomnienia, zachowane listy i przede wszystkim dzienniki autora „Panien z Wilka”. Ale czy na pewno wiemy o Iwaszkiewiczu wszystko?
Książka „Pra. Opowieść o rodzinie Iwaszkiewiczów” jest z tego punktu widzenia wyjątkowa. Po pierwsze jej autorką jest prawnuczka Jarosława Iwaszkiewicza, najmłodsza osoba w rodzinie. Ludwika Włodek odbyła liczne podróże do miejsc związanych z Iwaszkiewiczami, spotkała się i rozmawiała z osobami z bliższej i dalszej rodziny. Z zebranego w ten sposób materiału wyłania się fascynująca opowieść, wzbogacona o liczne anegdoty, które nigdy wcześniej nie były przytaczane.
Ale to nie wszystko. Ta książka to nie tylko wspomnienia. „Pra. Opowieść o rodzinie Iwaszkiewiczów” to rasowy reportaż. Ludwika Włodek odtwarza przedwojenne losy rodziny na Ukrainie, powraca do historii rodzinnych prababci Anny z Lilpopów, portretuje grono mieszkańców Stawiska z czasów wojny i ich słynnych gości i w końcu opowiada o losach rodziny w czasach PRL-u.
To reportaż z przeszłości i zarazem swoisty zapis rodzinnej pamięci. (Nota wydawcy).

 


www.bibliosfera.olesno.pl
www.bibliosfera.olesno.pl/katalogi

w.bibliotece.pl/community/libraries/oleskabp

Read Full Post »

Older Posts »