Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Gabriela Kansik’

Henry James (1843-1916) to pisarz amerykański, krytyk i teoretyk literatury, określany dziś jako reprezentant realizmu psychologicznego oraz prekursor nowoczesnej dwudziestowiecznej powieści. Jego twórczość zapowiadała m.in. takie zjawiska, jak strumień świadomości czy nouveau roman. Pochodził z nowojorskiej rodziny intelektualistów (ojciec był filozofem i teologiem, brat – wybitnym filozofem). Zafascynowany Europą w zasadzie spędził w niej całe dorosłe życie. Dwa odmienne światy, Ameryki i Europy, opisywał James w swoich utworach, szczególnie tych z lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Swoją drogą ciekawa jest owa fascynacja europejskością i Europą (pisarz mieszkał w Rzymie, Paryżu, by ostatecznie osiąść w Londynie). Poszukiwanie innego miejsca do życia to chyba zjawisko powszechne, i teraz, i wtedy. Henryk Sienkiewicz, polski pisarz realista, trzy lata tylko młodszy od Jamesa, wędrował m.in. po Ameryce, by tam odnaleźć twórcze aspiracje. Szukał ich w tej samej dalekiej Ameryce, którą James uznał za niezbyt przychylną dla wszelkich działań artystycznych. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma? Być może… Twórczość Henry’ego Jamesa dzieli się obecnie na trzy okresy. Utwór „Echo” pochodzi z okresu pierwszego (lata 70-te i 80-te XIX wieku), gdy James podejmował tematykę konfrontującą amerykański styl życia z europejskością.

Wiek XIX… Dla nas dzisiaj – anachroniczny. Niby niezbyt odległy, a jednak tak bardzo nieprzystający do współczesności. Przede wszystkim w sferze mentalnej. Trudno nam obecnie zrozumieć sposób myślenia ludzi tej epoki, pojąć ich obyczajowość, sposób interpretowania zastanej rzeczywistości. Nawet rozumiejąc odmienność warunków życia, wychowania, dziwią czytelnika naszego wieku wątpliwości natury moralnej, z jakimi zmagali się wtedy mieszkańcy Paryża czy Nowego Jorku… Wydaje się dzisiaj nieprawdopodobne, jak odmienny był wówczas pogląd na rolę kobiety w społeczeństwie, jak inne było podejście do sprawy zawierania małżeństw, nierówności społecznej, mezaliansu… Stykając się z książkami Jamesa, uświadamiamy sobie ponadto, jak odmienny już wtedy był świat starej skostniałej Europy i zamorskiej  „nowej” Ameryki…

„Echo” to ciekawy przykład zetknięcia się tych dwu światów w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Do Paryża przyjeżdża bogata rodzina amerykańska. Ojciec i dwie córki. Starsza – niezbyt urodziwa – przyjmuje rolę opiekunki swej młodszej pięknej siostry. Rolę przewodnika obu sióstr po pełnym cudów mieście świateł pełni dziennikarz – europejski korespondent „Echa” – amerykańskiego brukowca, jak powiedzielibyśmy dzisiaj – George Flack.

(więcej…)

Read Full Post »

Twórcą pojęcia „arche” jako zasady bytu, początku, źródła wszechrzeczy był filozof grecki Anaksymander z Miletu żyjący na przełomie VII i VI wieku p.n.e. Owego arche szukali starożytni filozofowie przyrody, obserwując świat i zjawiska w nim zachodzące. Tales z Miletu (VII/VI p.n.e.) twierdził, że początkiem wszechrzeczy jest woda, Anaksymenes z Miletu (VI p.n.e.) uważał, że to powietrze pełni tę rolę, Heraklit z Efezu (VI/V p.n.e.) upatrywał arche w ogniu, a Ksenofanes z Kolofontu (VI/V p.n.e.) dowodził, że zasadą bytu jest ziemia. Odmienne te stanowiska starał się pogodzić Empedokles z Akragas żyjący w Vwieku p.n.e. Głosił, że arche tworzą cztery żywioły świata: woda, powietrze (eter), ogień i ziemia. Teoria Empedoklesa zakładała, że z mieszaniny czterech podstawowych – wiecznych i niezmiennych – składników („korzeni”), czyli „pierwiastków wszechświata” rodzą się bardziej złożone formy materii podlegające procesom powstawania i rozpadu, mieszania się i wymiany tego, co pomieszane.

    Do teorii Empedoklesa nawiązała Katarzyna Bonda, najpopularniejsza autorka powieści kryminalnych w Polsce – jak głosi informacja na skrzydełku okładki Lampionów. Jest ona autorką serii „Cztery żywioły Saszy Załuskiej”, w skład której wchodzą tytuły: Pochłaniacz, Okularnik, Lampiony oraz Czerwony pająk. W swej tetralogii kryminalnej pisarka zastosowała podobną technikę jak starożytny filozof – połączyła w jedność żywioły rządzące światem i życiem głównej bohaterki: eteryczność zapachu (Pochłaniacz), krwiożerczość ziemi (Okularnik), bezwzględną ostateczność ognia (Lampiony) oraz wodę (jeszcze nieokreśloną – bo część czwarta dopiero się tworzy). Przy czym słowem-kluczem jest tu pojęcie: mieszanina… Życie bowiem głównej bohaterki cyklu powieściowego to melanż dobrych i złych chwil, wzlotów i upadków, mądrych wyborów i nieprzemyślanych decyzji… Jak, wydaje się, życie każdego człowieka…

Sasza Załuska to kochająca mama kilkuletniej córeczki Karoliny (w powieści Lampiony Karolinka ma lat dziewięć), kobieta zagubiona, próbująca uporządkować swoje życie osobiste, znaleźć miłość i stabilizację. Jest to osoba bardzo silna, potrafiąca walczyć z przeciwnościami losu i własnymi demonami, wyleczona alkoholiczka, jednostka zdeterminowana, wytrwała i konsekwentna. Jest również utalentowaną profilerką przygotowującą portrety psychologiczne zbrodniarzy, bezwzględną i bezkompromisową w swej walce ze złem, wreszcie to pracowita, obowiązkowa i nieugięta w realizowaniu zamierzeń profesjonalistka pracująca w policji. Jest wrażliwa i bezkompromisowa, ambitna, twarda, a przy tym niepewna własnych wyborów, jest nieokiełznana jak sama natura jest nieprzewidywalną, a przez to jest postacią bardzo interesującą. I prawdziwą. W trzeciej części cyklu jej sytuacja życiowa wydaje się stabilizować. Łapie drugi oddech… Otrzymuje nowe zadanie do wykonania. I wyjeżdża do Łodzi.

(więcej…)

Read Full Post »

Miło nam poinformować, że główną nagrodę w całorocznym konkursie na recenzję pt. „Klubowicze do klawiatur!” za rok 2016 otrzymuje Pani Gabriela Kansik z DKK w Oleśnie. Jury składające się z pracowników Instytutu Książki postanowiło przyznać nagrodę klubowiczce z województwa opolskiego za pogłębione spojrzenie na czytane przez siebie lektury wyrażające się w starannych i przemyślanych recenzjach.*


Gratulujemy!
Czytelników zapraszamy do przypomnienia sobie nagrodzonych recenzji
– klik: http://bit.ly/2mPMZdq

*Informacja Instytutu Książki o wynikach konkursu


www.bibliosfera.olesno.pl
www.bibliosfera.olesno.pl/katalogi

w.bibliotece.pl/community/libraries/oleskabp

Read Full Post »

Ilona Wiśniewska, urodzona w 1981 roku prószkowianka spod Opola, z zawodu polonistka i fotografka, związała swe życie z Norwegią, z północną Norwegią. Od 2010 r. mieszka na Spitsbergenie, rodzina jej męża – Birgera Amundsena – pochodzi z Finnmarku, północno-wschodniej części  ojczyzny Nansena. O tych miejscach, znanych Wiśniewskiej z autopsji, opowiadają napisane przez nią do tej pory książki. A napisała ich dwie… Pierwsza z nich to reportaż zatytułowany „Białe. Zimna wyspa Spitsbergen”. Za tę książka (ukazała się w 2014 roku) autorka została nominowana do Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej i do tytułu Kobiety Roku 2015 w plebiscycie portalu wp.pl. Druga książka, opatrzona tytułem „Hen. Na północy Norwegii”, wydana została przez Wydawnictwo „Czarne” w 2016 roku. Wiśniewska na co dzień współpracuje z „Polityką”, regularnie publikując na jej łamach swoje reportaże, oraz z pismami podróżniczymi.

Hen„Hen. Na północy Norwegii” to historia największego okręgu administracyjnego Norwegii, rozciągającego się w północno-wschodniej części tego kraju graniczącego od południa z Finlandią, od wschodu z Rosją, a od zachodu z norweskim okręgiem administracyjnym Troms. Przedstawiając miejsce, które uczyniła bohaterem swego reportażu, autorka stwierdza: „Dla przyjezdnego Finnmark to największy i najrzadziej zaludniony region Norwegii, rozciągnięty wzdłuż wybrzeża Morza Barentsa, za kołem podbiegunowym. (…) Finnmark to pięć fiordów … (…) Finnmark to garstka ludzi, ryby i renifery, kamień na kamieniu, bezwzględne morze, zimne lato, surowa zima i wiatr, który mąci świadomość.” Finnmark to także, jak dowiedzieć się można w trakcie lektury, swoisty tygiel narodowościowy: mieszkają tam Norwegowie, ale przede wszystkim Saamowie, Kwenowie, Finowie, Szwedzi, Pomorcy, kolscy Norwedzy, którzy wrócili z kolonizacji rosyjskiej strony granicy oraz przybysze z obcych krajów (bardziej lub częściej!  mniej serdecznie przyjmowani przez „miejscowych”). Książka o Finnmark opowiada więc o ludziach – twardych, zahartowanych, nieufnych wobec obcych, o okrutnej często, choć urokliwie egzotycznej północnej przyrodzie, o  trudnej teraźniejszości i tragicznej przeszłości tej krainy. Podzielona jest na trzy części. Bohaterem pierwszej uczyniła autorka Iberta Amundsena, 90-letniego tuziemca. Życie jego i jego rodziny obrazuje los mieszkańców całego regionu. Druga część poświęcona została historii rdzennej ludności tych obszarów, czyli Saamom (lub jak chcą Szwedzi – Lapończykom). Trzeci rozdział przedstawia bardzo trudną, rzec można nawet beznadziejną współczesność Finnmarku.

(więcej…)

Read Full Post »

Michel Houellebecq  jest dzisiaj najbardziej znanym współczesnym autorem francuskim. Jego książki tłumaczone na ponad 40 języków wywołują poruszenie zarówno wśród krytyki literackiej, jak i całej rzeszy czytelników. Zarzuca mu się epatowanie nihilizmem moralnym, nawoływanie do nienawiści skierowanej wobec całej ludzkości, jednostki, rasy, religii, budowanie jednoznacznego wizerunku kobiety jako obiektu seksualnego, manipulowanie światem uznanych wartości, występowanie przeciw autorytetom. Nazywa się go skandalistą, prowokatorem, a także mizantropem i mizoginem. Czy słusznie? Z pewnością styl życia, wypowiedzi do prasy, kontrowersyjne zachowanie pisarza tłumaczą niektóre choćby z tych ocen, ale Houellebecq to przede wszystkim doskonały, inteligentny, przewidujący obserwator współczesnej rzeczywistości oraz znakomity pisarz. Nic zatem dziwnego, że jego książki są tak bardzo popularne na całym świecie.

Naprawdę nazywa się Michel Thomas. Urodził się w 1956 roku. Jest powieściopisarzem, eseistą, poetą (wydał kilka tomików bardzo osobistych, wręcz intymnych wierszy), a także autorem piosenek. Nieszczęśliwe dzieciństwo,  w którym pozbawiony był  poczucia bezpieczeństwa i miłości, dwa nieudane małżeństwa (rozpad pierwszego zakończył się dla niego głęboką depresją i pobytem w szpitalu psychiatrycznym), brak kontaktu z jedynym synem oraz walka z matką (w 2008 r. pod pseudonimem Lucie Ceccaldi opublikowała ona autobiografię, w której przedstawiła syna jako zimnego, neurastenicznego potwora) naznaczyły jego twórczość, wpłynęły na postrzeganie świata i człowieka. Z wykształcenia jest inżynierem agronomii. W latach 2000 – 2012 mieszkał poza granicami Francji, najpierw w Hiszpanii, później w Irlandii.

Wydał sześć powieści. Każda jest inna i jednocześnie taka sama. Każda wywołała wielką dyskusję po swoim ukazaniu się. Każda buduje pesymistyczną wizję świata i kondycji współczesnego człowieka. Każda ukazuje człowieka jako samotnika kierowanego seksualnymi impulsami, marzącego o szczęściu, lecz marzenie owo ukrywającego pod maską cynizmu. W swoich powieściach opowiada o świecie wielkich korporacji, środowisk naukowych, związanych ze sztuką i biznesem, zwracając uwagę na nihilizm i bezsens wszelkiego działania jednostki. Wieszczy wręcz rozpad znanego świata i koniec obecnej cywilizacji. Dwie jego powieści zostały zekranizowane.

Uległość  „Uległość” to ostatnia powieść Houellebecqa. Ukazała się 7 stycznia 2015 roku, w dniu zamachu na redakcję „Charlie Hebdo”, w którym zginął jego przyjaciel. Jest to, najogólniej mówiąc, futurystyczna opowieść o losach Francji (a więc – jak można mniemać – i Europy) z elementami fikcji politycznej. Rzecz dzieje się w nieodległej już tak bardzo przyszłości, bo w 2022 roku i dotyczy wyborów prezydenckich i przejęcia władzy przez tzw. Bractwo Muzułmańskie, czyli partię islamistyczną. Ukazuje przyczyny zwycięstwa tej siły i mechanizmy przejmowania przez nią kolejnych dziedzin życia w kraju. Wskazuje na nieuchronność takiej wizji rzeczywistości (wobec obecnych wydarzeń politycznych we Francji wręcz profetycznej, chciałoby się rzec). (więcej…)

Read Full Post »

„Życie jest darem.
Otwórz go.”

Pan Ibrahim i kwiaty Koranu Książki Erica-Emmanuela Schmitta to swoiste antidotum na lęk i zło współczesnego świata. Są to książki czytane, tłumaczone na wiele języków obcych, bardzo popularne. Niosą nadzieję. Pozwalają oswoić się z trudnymi zagadnieniami egzystencjalnymi, takimi jak śmierć, choroba, kalectwo ciała i  duszy… Czasami Schmitt nazywany jest „lekarzem duszy” właśnie, bo w swych utworach porusza ważkie sprawy w bardzo przystępny sposób, bo rozprawiając o miłości, małżeństwie, muzyce, śmierci tłumaczy na nowo świat, powoduje, że czytelnik odkrywa w tym świecie piękno, dobro, radość. Mówiąc o tak fundamentalnych wartościach, przekonuje o sensie istnienia i uczy akceptacji rzeczywistości.

Eric-Emmanuel Schmitt to filozof i nauczyciel filozofii, ale przede wszystkim to pisarz. Jak sam o sobie mówi, najpierw jest dramaturgiem, później eseistą, na końcu prozaikiem, autorem powieści. Na świecie znany jest przede wszystkim jako autor dramatów. Jego sztuki wystawiane są na scenach teatralnych w ponad czterdziestu krajach. W  Polsce wystawiono m.in. jego dramat „Małe zbrodnie małżeńskie” (wielokrotnie, na scenach różnych miast). Jest także scenarzystą. Na podstawie jego scenariusza powstał m.in. poruszający film „Oskar i Pani Róża” (będący filmowym wcieleniem najsłynniejszej powieści francusko-belgijskiego twórcy). W zasadzie każda powieść, ba, każdy utwór Schmitta jest prawdziwym majstersztykiem, cenną muszelką, która więzi w sobie uniwersalną treść i finezyjną formę, filozoficzną mądrość życiową i naiwność typowo dziecięcego postrzegania rzeczywistości. (więcej…)

Read Full Post »

Weronika MurekWeronika Murek to młoda – urodzona w 1989 roku w Bytomiu – polska pisarka z Katowic. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Śląskim. Pracuje jako aplikantka adwokacka w sądzie. W 2014 r. otrzymała nagrodę w organizowanym przez Delegaturę Unii Europejskiej w Pekinie oraz chińską organizację literacką The Bookworm 28. konkursie na opowiadanie o długości do 500 słów za opowiadanie „Popołudnie, róża, ług”. Utwór ten nie znalazł się w jej debiutanckim tomiku zatytułowanym „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” wydanym w lutym 2015 roku. Ten debiut literacki okazał się bardzo udany, gdyż książka była nominowana do wielu nagród: do Paszportów „Polityki” w 2015 r., do Nagrody Literackiej „Nike” i Nagrody Literackiej Gdynia w 2016 r., a otrzymała Nagrodę Literacką im. Witolda Gombrowicza w 2016 r. Książka zbudowana jest z siedmiu opowiadań, nierównej zresztą długości. Okładkę do zbiorku zaprojektowała Iwona Chmielewska, wykorzystując do jej wykonania malarstwo renesansowego twórcy Rogiera van der Weydena. Jego „Portret młodej kobiety” stał się podstawą zamysłu twórczego współczesnej artystki. Weronika Murek jest także autorką dramatu „Feinweinblein”, który ukazał się w 2015 r., a w grudniu tego roku został zaadaptowany przez Pawła Łysaka na słuchowisko radiowe. Za tę sztukę autorka otrzymała Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną (2015).

Eric-Emmanuel Schmitt pisał o muzyce: „Muzyka wzrusza, podsuwa myśli. Zgłębia człowieka, wstrząsa nim i go zmienia, docierając do jego najgłębszych pokładów. (…) Sens muzyki nie polega na tym, że ma ona jakiś dokładny sens, ale że jest metaforą wielu sensów. (…) Tajemnica bardziej niż jawność skłania do refleksji. Co więcej, nie jest jej wrogiem, bo przecież dostarcza jej materiału do odkryć”. Jeśliby zastąpić słowo „muzyka” tytułem debiutanckiego zbioru opowiadań Weroniki Murek, otrzymalibyśmy w zasadzie trafną ocenę tej książki. Jest w tym utworze i tajemnica, i wzruszenie, i refleksyjność, i brak konkretnego sensu, i metafora wielu sensów. Jest także humor i przekora w zabawie słowem. Jest to książka intrygująca poprzez jej swoistą grę z oczekiwaniami czytelnika. Jak ją ocenić?… (więcej…)

Read Full Post »

Older Posts »