Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Marek Krajewski’

DKKCiemna strona życia, ciemna strona człowieka, ciemna strona miasta – tak najkrócej scharakteryzowałabym powieści kryminalne wchodzące w skład tzw. trylogii lwowskiej Marka Krajewskiego – pisze Gabriela Kansik.

Wydarzenia rozgrywają się we Lwowie w latach trzydziestych XX wieku. To piękne polskie miasto jest widownią szokujących zdarzeń kryminalnych: brutalnych morderstw, okrutnych gwałtów, krwawych porachunków batiarów z półświatka. Zaplute uliczki, opuszczone zaułki, odrażające knajpy są scenerią poczynań Edwarda Popielskiego, komisarza Urzędu Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji Państwowej we Lwowie. Miasto piękne, ale w utworach ukazane ze swej chyba najgorszej strony. Z naturalistyczną prawdą szczegółu autor opisuje nędzę, zaniedbanie, odrażającą wręcz szpetotę miasta nocnych żuli, zboczeńców i perwersantów. Obok zaraz znajdują się opisy wspaniałych budynków, zachwycających swym czarem parków, ciekawych pomników, fontann, ulic. Za tym Lwowem tęskni panna Leokadia Tchorznicka w najgorszych chwilach swego życia, kiedy sponiewierana i odarta z czci chroni swego kuzyna przed „sprawiedliwością” Urzędu Bezpieczeństwa w powojennym Wrocławiu. Bo Wrocław to także sceneria przygód głównego bohatera powieściowego cyklu. Ten powojenny Wrocław. Zniszczony, rozkradziony, zdewastowany, zasiedlany przez uchodźców ze Wschodu. Także, jak Lwów, ciemny i brzydki. Także odpychający, ale brzydota tego miasta jest raczej następstwem wojny, a nie nieludzkiej często rzeczywistości każdego wielkiego miasta.

rzeki hadesuBo w powieściach Krajewskiego rozbudowana jest ta strona życia,  gdzie brak skrupułów, drugi człowiek liczy się tylko o tyle, o ile dzięki niemu można osiągnąć cel, gdzie nie obowiązują prawa ogólnie przyjęte przez społeczeństwo (choć ważny jest etyczny kodeks kryminalistów,  w którym dominującą jest troska o zachowanie honoru). Jest to świat, w którym zabicie człowieka jest aktem sprawiedliwości, w którym perwersja jest sposobem na lepszą egzystencję, w którym wykorzystywanie innych jest nakazane własnym  dobrem. Ten egoizm życiowy widzimy u ludzi niewykształconych i wykształconych, biednych i bogatych, z marginesu społecznego i z tzw. dobrych domów. Mordercą jest i kochający ojciec, i wybitny matematyk, zabija w imię sprawiedliwości czuły dziadek, niekochany syn, a nawet komisarz policji; zdolny do zadawania bólu, torturowania, gwałtów jest zarówno król świata przestępczego czy jego nędzny sługus, jak i  sprytny mecenas, sławny psychiatra, czy bogaty właściciel ziemski. Świat powieści Krajewskiego jest światem ujawniającym najgorsze instynkty, zatrważającą stronę osobowości ludzkiej.

Liczby CharonaCzłowiek jest nie tylko dobry, jest także zły. Taką prawdę odnajduję w powieściach wrocławskiego pisarza. Egoizm, pijaństwo, wykorzystywanie innych, zdolność do zabicia drugiego człowieka… Nieważne są motywy. Czasem są one bardzo szlachetne. Tym potworniejsze okazują się środki, za pomocą których dociera się do celu. Komisarz Popielski jest żywym przykładem dominacji ciemnych stron w każdym człowieku. Dobry, myślący policjant, dobry ojciec, kochający swą córkę, samotnie  wychowujący ją i pomagający w wychowywaniu wnuka, dobry członek rodziny, dający utrzymanie swej kuzynce, samotnej pannie, dobry przyjaciel i kolega.  Wydawałoby się – chodzący ideał. Ale jednak… To on wymaga dla siebie specjalnego traktowania w pracy, motywując to chorobą, to on nie potrafi podporządkować się zwierzchnikom, to on ma zawyżoną samoocenę. Nie ma czasu dla swej córki, lekceważy uczucia swej kuzynki, wykorzystuje przyjaciół. Nie liczy się z uczuciami innych. Potrafi znęcać się nad innymi psychicznie i fizycznie, potrafi uderzyć, a nawet zabić drugiego człowieka. Jest obżartuchem, za dużo pije, instrumentalnie traktuje kobiety. Ale pilnuje porządku w mieście! Lubi, gdy się go boją, jest zadowolony, bo wszyscy go znają. Małostkowość przy wybitnym intelekcie. Zamiłowania do łaciny i matematyki niejednokrotnie pomogły mu zarówno w śledztwie, jak i w życiu. Na pewno postać ciekawa, nietuzinkowa, bohater, który skłania do zastanowienia, którego ocenia się niejednoznacznie. I mimo iż wiele w nim zła, jednak ostatecznie opinia o nim jest pozytywna. Ujmuje pasją, w pracy i w życiu. Głęboko przeżywa, jest wrażliwy, jest ludzki. Pragnie idealnego świata, choć sam nie zawsze jest idealny. Zagadki, jakie rozwiązuje, często po latach, są ciekawe, ich wynik trudny do przewidzenia, zaskakujący. Czyż nie jest to element niezbędny dobrej powieści kryminalnej?

ErynieCykl lwowski to trzy tytuły: Erynie, Liczby Charona, Rzeki Hadesu. Erynie to powieść wydana w roku 2010. Jej akcja rozgrywa się we Lwowie w 1939. W maju tego roku zostały odnalezione okaleczone zwłoki trzyletniego Henia Pytki. Komisarz Popielski szuka zwyrodnialca, który znęcał się nad dzieckiem, okaleczył je i ostatecznie  zamordował.  Liczby Charona wydane w 2011 roku to kryminał z przemyślną intrygą matematyczną. Akcja rozgrywa się w 1930 r. we Lwowie. Giną bestialsko zamordowana 60-letnia Luba Bajdyk, wróżka i rajfurka lwowska oraz młoda prostytutka Lija Koch,  wreszcie matematyk Leon Bójko. I znów Edward Popielski, wykorzystując swą wiedzę matematyczną, wymierza sprawiedliwość. Rzeki Hadesu ukazały się w 2012 roku. Akcja rozgrywa się w dwóch planach czasowych: w roku 1946 we Wrocławiu oraz w roku 1934 we Lwowie. Niepełnosprawna umysłowo córka bossa przemytników zostaje uprowadzona i zgwałcona. Jej ojciec, chcąc ukarać winnego, nie cofa się przed niczym. Popielski znów walczy – by znaleźć i ukarać winnego, by uratować własną rodzinę. Udaje mu się to dopiero po wielu latach. Fabuła każdej z tych powieści jest frapująca. Kostium mitologiczny zachęca do przemyśleń. Erynie, zwane niekiedy – ku ich przebłaganiu – Eumenidami, a z łacińska  Furiami, to przecież  boginie i uosobienia zemsty (również kary, gniewu) za wszelką nieprawość.   A bohaterowie powieściowi gorąco pragną sprawiedliwości i robią wszystko, by stało jej się zadość. Żeby dostać się do krainy zmarłych, do Hadesu, jak wierzyli starożytni, trzeba było przeprawić się przez Styks. Swoją łodzią przewoził podróżnych przez rzekę ponury Charon. Oczywiście brał  opłatę za swoją pracę. Jeden z bohaterów powieściowych zabawił się w takiego Charona i „pomagał” ludziom dostać się na drugi brzeg podziemnej rzeki. W Hadesie oprócz Styksu płynęły jeszcze cztery inne rzeki: Acheron, Kokytos, Flegeton, Lete. W powieści jest mowa o trzech ostatnich. Flegeton  to w mitologii greckiej bóg i uosobienie rzeki Ognia, Kokytos to rzeka lamentu, a Lete – zapomnienia.  Wypicie wody z Lete miało powodować całkowitą utratę pamięci. Ogień nieszczęścia, lament człowieczy, a przy tym  dana każdemu boska umiejętność zapominania doznanych krzywd to przecież po prostu fabuła powieści Krajewskiego. Misterna intryga, powikłana akcja należą niewątpliwie  do mocnych stron jego kryminałów, ale atutem  tych utworów są też  bardzo przejrzysta kompozycja oraz prowadzona niezwykle konsekwentnie narracja.

Według mnie trylogia lwowska to swoisty majstersztyk literatury określanej jako popularna, a przy tym perełka w twórczości tzw. wysokiej, z jej różnorodnymi odwołaniami do mądrości  starożytnej kultury oraz głęboką znajomością człowieka i jego spraw.

Gabriela Kansik
Dyskusyjny Klub Książki
Oleska Biblioteka Publiczna

*Marek Krajewski: Erynie, Liczby Charona, Rzeki Hadesu (książki w naszym katalogu)


www.bibliosfera.olesno.pl
www.bibliosfera.olesno.pl/dkk

Read Full Post »

DKK 12.03.2013

Przy tej okazji przypomnijmy wizytę pisarza w naszej bibliotece >>>>


www.bibliosfera.olesno.pl
www.bibliosfera.olesno.pl/dkk

Read Full Post »

Książki w naszym katalogu (można klikać w tytuły):

*Kulisy Powiatu nr 28/2012


www.bibliosfera.olesno.pl

Read Full Post »