Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Wydawnictwo Iskry’

Hłasko: WilkPrzy tych ulicach krzywych i prostych, idących z góry na dół i z dołu do góry, długich i krótkich, prowadzących od jednej bidy do drugiej, w tym całym pokurczonym labiryncie głodu stały domki i domy rozmaite. Domy chwackie i bogackie, murowane, przemawiające do oka solidną czerwienią cegły, stawiane pod winkiel i pion staranną rzemieślniczą ręką, i drewniane, krzywe chałupiny stojące z boku: zastrachane i jakby zawstydzone takim sąsiedztwem, a na ostatku jeszcze ni to domy, ni to budy, sklecone byle jak i nie wiadomo z czego, połatane blachą i skrawkami papy znalezionej na budowie, po prostu czort wie co, najeżone nieprzyjaźnie zardzewiałymi rurami od piecyków. I to stojące gdzie? Jak na pusty śmiech i urągowisko – przy ulicy Potockiej, ulicy, zdawało się z nazwy – hrabiowskiej.*

To jeden z początkowych fragmentów powieści Marka Hłaski, która w bibliografii pisarza pojawiła się niedawno. I jest przykładem na to, że nadal biblioteki są miejscami, w których można dokonać ciekawych odkryć.

„Wilka” odkrył, wtedy jeszcze student, Radosław Młynarczyk:

W ramach pracy dyplomowej na gdańskiej polonistyce chciałem przygotować krytyczne wydanie „Sonaty marymonckiej”. To nieukończona powieść Marka Hłaski, publikowana we fragmentach w czasopismach w Hłasko: Wilklatach 50., ale w całości wydana dopiero po jego śmierci na podstawie posiadanych przez matkę pisarza rękopisów. Przeglądając katalog Ossolineum, gdzie przechowywane są wszystkie papiery po pisarzu, natrafiłem na aż sześć różnych maszynopisów opatrzonych tym tytułem. W swojej pracy postanowiłem wykazać, czym się te wersje różnią. I w tym celu dwa lata temu pojechałem do Wrocławia.
Na miejscu okazało się, że biblioteczny opis jest błędny, a trzy z sześciu maszynopisów zawierają zupełnie inną powieść.
(Z wywiadu dla Harpers Bazaar)

Po z górą 60 latach od jej napisania wydawnictwo Iskry wydało dwie wersje powieści: popularną (opatrzoną obszernymi przypisami) i naukową, która zawiera, poza samą powieścią, wstęp historycznoliteracki wyjaśniający genezę Wilka. Jest też próba określenia miejsca książki w nurcie literatury socrealistycznej.

Twórczość Marka Hłaski była tematem niedawnego spotkania w Dyskusyjnym Klubie Książki. Czy „Wilk” spodobał się dyskutantkom? Gabriela Kansik pisze tak:

[…] Dla mnie ta książka to zetknięcie z ciemną stroną życia. Zwróciłam uwagę oczywiście na  polityczną poprawność tej pozycji w ukazywaniu rzeczywistości tamtych czasów, nawet obraz Dziadka Stalina mnie specjalnie nie zbulwersował (swego czasu zaczytywałam się w utworach typu „Timur i jego drużyna” Arkadego Gajdara czy „Opowieść o prawdziwym człowieku” Borysa Polewoja). Poruszył mnie natomiast opis życia mieszkańców Marymontu. Beznadzieja. Bezsilność. Wegetacja. Zezwierzęcenie. Obraz życia jałowego, pozbawionego wyższych uczuć, umniejszonego do naturalistycznej walki o przetrwanie. Hłasko stworzył świat ohydny, odrażający i odstręczający, a przy tym monotonny, wręcz nudny w swej koszmarnej nicości. Bardzo jednostronny, bo tylko okropny. Autor zdecydowanie przesadził, przedstawiając tylko tę „wykrzywioną tragicznie twarz” życia. „Bo tutaj człowiek już za życia zapomina, że żyje i że jest człowiekiem” –  podsumowuje, jakby Marymont i okolice były przedsionkiem piekła. […]
Dla mnie jednak ta powieść to przede wszystkim utwór o utracie młodzieńczych marzeń w zetknięciu z prozą życia.**

*Marek Hłasko: Wilk >>>>

**Z recenzji autorstwa Gabrieli Kansik. Recenzja w całości tutaj >>>>


www.bibliosfera.olesno.pl

w.bibliotece.pl/community/libraries/oleskabp
www.bibliosfera.olesno.pl/dkk

Reklamy

Read Full Post »

O pewnej chorobie i lekarstwie na nią

Jeśli, Szanowny Czytelniku, dostrzeżesz u kogoś bliskiego następujące objawy:

1. Jeźliby koźlęciny przez 30 dni jeść nie chciał.

2. Jeźli ma oczy straszne, członki słabe.

3. …

Julian Tuwim: Cicer cum caule Julian Tuwim: Cicer cum caule Julian Tuwim: Cicer cum caule

*Julian Tuwim: Cicer cum caule czyli Groch z kapustą : panopticum i archiwum kultury / do dr. przygotował i przedmową opatrzył Józef Hurwic. – Warszawa : Czytelnik, 1958.
Ukazały się trzy tomy „Cicer cum caule”. Zebrane w jednym tomie wznowione zostały niedawno przez wydawnictwo Iskry, niestety w kształcie edytorskim niedorównującym pierwodrukowi.


www.bibliosfera.olesno.pl

Read Full Post »